Lyle i Nina są zakochani - w sobie oraz w paleniu marihuany, niekoniecznie w tej właśnie kolejności.
Mężczyzna dryfuje przez Nowy Jork, popalając narkotyk przy każdej natrafiającej się okazji. Zarabia w dość niecodzienny sposób, odbierając ludziom wypożyczone meble. Nina, chociaż także tkwi w niekończącym się cyklu „samoleczenia”, chciałaby od życia więcej. Związek bohaterów szybko zaczyna się rozpadać, kiedy kolejne błędne decyzje coraz bardziej pogłębiają przepaść między nimi. Przechodząc od niebezpiecznych do komediowych sytuacji z naturalnym wyczuciem i powściągliwością, Shaka King w swoim debiucie pełnometrażowym zachęca do przemyśleń nad nawykami, które ograniczają współczesne związki. W ramach z pozoru banalnej formuły „stoner-comedy” reżyser przeprowadza analizę wszelkich form zależności. Konfrontując się ze społeczeństwem, które nie chce dorosnąć, zadaje pytanie: co naprawdę oznacza bycie dorosłym?