Bohaterką filmu jest Josebe – Baskijka mieszkająca w domu opieki w Chile. Dni w zamkniętym zakładzie mijają niepostrzeżenie. Josebe z powodu demencji nie ma łatwego charakteru – jest uparta i rzadko udaje jej się nawiązać kontakt z innymi mieszkańcami placówki. Mimo że od kilkudziesięciu lat kobieta żyje w Chile, wciąż bardzo często wspomina szczęśliwe dni młodości spędzonej w baskijskim miasteczku Renteria. Nie jestem stąd to przejmujący film o starości oraz rozpaczliwej próbie trzymania się wspomnień, które wciąż jeszcze są wyraźne.