Ji-soo rapuje na niewielkim skwerku. Wyrzuca z siebie samotność, gniew i niechęć do żmudnej, bezcelowej pracy fizycznej w manufakturze ojca, w której każdy dzień wygląda identycznie. Spotyka się tylko z niezrozumieniem, a przechodnie ją ignorują – poza jednym. Jung-cheol - w tej roli reżyser - żyje samotnie w górach, skazując się na odosobnienie, jednak w głosie dziewczyny coś go przyciąga. Frustracja i samotność poprowadzą ich w stronę buntu – ciernistą ścieżką przez mroczne zaułki koreańskiego społeczeństwa. Czy na końcu tego tunelu będzie jakieś światło? Czy dla Ji-soo, po przejściu na stronę przemocy i bezprawia, będzie jeszcze ratunek?
Park po raz kolejny skupia się na pozbawionych rodzicielskiej miłości i troski młodych bohaterach, wyrzuconych przez bezlitosny system poza nawias, gdzie pozostaje im już tylko ze wszelkich sił walczyć o przetrwanie. Bezkompromisowy, walący prosto między oczy film Parka jest znakomitym post scriptum do sekcji Parasite z 14. edycji Pięciu Smaków.
[tekst: Marcin Krasnowolski]