Osiemdziesięciodziewięcioletni sympatyczny staruszek wyciąga jedno ze swoich licznych odznaczeń przyznanych mu przez naród serbski, tłumacząc: „wcześniej dostał je Putin i Miedwiediew, teraz ja”. Nic jednak nie napawa doktora Dolečka większą dumą niż przyjaźń z generałem Ratko Mladiciem – odpowiedzialnym za oblężenie Sarajewa i masakrę w Srebrenicy. Młoda reżyserka, reprezentująca „drugą stronę barykady” konfliktu w Bośni, stawia w swoim filmie pytanie o relatywizm w postrzeganiu wydarzeń historycznych. Jak głęboko może on sięgać?