Przed nim byli Alejandro Jodorowsky, Philippe Parreno, Patti Smith czy John Zorn. Uznany amerykański twórca eksperymentalny, stale współpracujący z Benem Riversem, również bierze na warsztat niedokończoną, enigmatyczną powieść francuskiego autora René Daumala Mount Analogue (1952). Z jej pomocą realizuje wykraczający poza granice gatunku dokument muzyczny, podążający śladem trio o nazwie Olimpia Splendid. Poruszając się między Finlandią, Ukrainą, Rumunią i Grecją, zabiera widzów w pulsującą rytmem, psychodeliczną podróż. Jego głównym bohaterem pozostaje jeden z członków zespołu, Fin Tuomo Tuovinen, którego pasją są piesze wędrówki. Jego droga w poszukiwaniu wyobrażonej niewidzialnej góry jest rodzajem duchowej podróży, ale też punktem odniesienia dla samego filmu. Russell podziela oczekiwania Tuovinena, że w trakcie jego wyprawy coś się może wydarzy albo nie wydarzy się nic. A jednak dzieje się! Sposób, w jaki Russell zestawia ze sobą obrazy i dźwięki, nierzadko wywołuje w widzu niemal fizyczne poruszenie. By wzmocnić metafilmowy efekt, reżyser opuszcza swoje stanowisko i sam wchodzi w kadr. Za kamerą staje więc Ben Rivers, by w czarno-białych ziarnistych ujęciach śledzić marsz obu bohaterów ku niemożliwemu.
[Agnieszka Szeffel]