Film jest opowieścią o wybitnym wiolonczeliście. Poznajemy go przez Corneliusa, krytyka, który chce napisać jego biografię i wprowadza się do jego posiadłości. Mistrz unika spotkań, a jedynymi informacjami, jakie dziennikarz jest w stanie uzyskać, są buduarowe plotki kobiet otaczających geniusza. Cornelius ma jednak swój plan. Marzy o tym, żeby na prestiżowym koncercie muzyk wykonał utwór jego autorstwa. Aby osiągnąć swój cel, zaczyna go szantażować. Film stanowił próbę podjęcia autoironicznej refleksji na temat roli artysty, a także odwet na krytykach filmowych.