Yoel Kanovich to zwykły szary obywatel. Przez długi czas pracował jako nauczyciel historii, ale został zwolniony. Pewnego razu w trakcie lekcji poświęconej deklaracji Balfoura z 1917 roku zaczął płakać. Wzruszyła go nie tylko treść dokumentu – obietnica stworzenia na terenie Palestyny państwa żydowskiego – ale również wspomnienie o ojcu, który niedawno zmarł. Dla Yoela codzienność to pasmo niepowodzeń. I nie chodzi tutaj o jego wyjątkowo tragiczny życiorys, ale o doświadczenie całego izraelskiego społeczeństwa uzależnionego od permanentnego konfliktu. Każdy kolejny dzień, każda kolejna operacja wojskowa podtrzymuje stan wiecznego zagrożenia, od którego po prostu nie ma ucieczki. Wszelkie próby buntu przeciwko rzeczywistości skazane są na niepowodzenie. W swoim filmie Daniel Mann odwołuje się do operacji Płynny Ołów z przełomu 2008 i 2009 roku, w trakcie której izraelskie wojsko brutalnie wkroczyło na teren Strefy Gazy.