Zmuszony do powrotu do swoich naturystycznych korzeni, Willy nieporadnie próbuje być szlachetnym dzikusem. Około pięćdziesięcioletni Willy, pulchny i zakłopotany, powraca do społeczności naturystów, w której się wychowywał, żeby odwiedzić swoją umierającą matkę. To przywraca wspomnienia, nie wszystkie przyjemne, które doprowadzają go do kryzysu emocjonalnego, kiedy jego matka w końcu umiera. W rozpaczy włóczy się po lesie w nocy, stawiając czoła wszystkim swoim lękom, ale także znajdując niecodzienne źródło pocieszenia.