„Wyspa jak wulkan gorąca” to nie jedyne oblicze Kuby. Bez upiększeń, bez zewnętrznego komentarza, w mistrzowskich długich ujęciach rosyjski dokumentalista pokazuje jak żyją, bawią się i umierają dzisiejsi Kubańczycy. Poznajemy ich codzienność w wymiarze oficjalnym i nieoficjalnym. Z jednej strony szkolne akademie „na cześć…” czy propagandowe pogadanki w zakładach pracy, z drugiej – codzienną walkę o przeżycie. Dobry humor, muzyka i taniec pomagają przetrwać, a jednocześnie przyciągają na politycznie izolowaną wyspę licznych turystów z zagranicy.