Najlepiej zapamiętane obrazy mistrzów kina polskiej „starej szkoły” mają jedną wspólna cechę - fotografował je najczęściej Witold Sobociński. W dokumencie „Ostatni Swing” sam pomaga realizatorom skierować na siebie kamerę. Wraz z Przyjaciółmi, Danielem Olbrychskim, Janem Nowickim, Krystyną Jandą próbują wyjaśnić, na czym polegał szczególny entuzjazm ich współpracy.