Trzydziestoparoletnia Svetlana zmaga się z chorobą nowotworową: zostało jej tylko kilka tygodni życia. Spędza czas w domu na kanapie ze swoim ukochanym pieskiem i grupą zaprzyjaźnionych sąsiadów, próbując zachować poczucie humoru i godnie przygotować się do odejścia. Jej największym zmartwieniem jest zbliżające się spotkanie z matką i rozmowa z nią o chorobie – i nadciągającej stopniowo śmierci. W swoim filmie reżyserka oddaje hołd zmarłej przyjaciółce, do końca dzielnie walczącej o życie.