Cała rodzina rano szykuje się do wyjścia. Tata jedzie do pracy, po drodze ma podrzucić mamę, która wiezie teksty do redakcji. Mama zabiera ze sobą Florkę, bo nie ma co z nią zrobić. Rodzice bardzo się spieszą, popędzają Florkę: „Szybciej Florka, szybciej. Nie ma czasu, Florka, nie ma czasu”. I dość nerwowo reagują na jej pytania, gdzie jest ten czas, co go nie ma. W redakcji u mamy – to samo – wszyscy biegają zerkając nerwowo na zegarki.