Przed sądem stają kaci z Urzędu Bezpieczeństwa. Uczestnicy tajnego harcerstwa szukają sprawiedliwości i zadośćuczynienia za prześladowania w 1950 r. W nowej polskiej rzeczywistości proces "rozpływa się we mgle"...
Kiedy skończyła się wojna, w całym kraju - w atmosferze entuzjazmu i wielkich nadziei związanych z odzyskaniem wolności - spontanicznie tworzono różne organizacje społeczne. Wkrótce jednak młodzież przekonała się, że wiara w odzyskanie wolności była jedynie złudzeniem. Władze komunistyczne zlikwidowały wyrastające z tradycji skautingu, wzbogacone etosem AK polskie harcerstwo, by wprowadzać radzieckie wzorce. Opornych surowo karano. Do tych opornych należała szkolna młodzież z Piotrkowa Trybunalskiego. Utworzyła kilka tajnych organizacji uczniowskich - "Małą Dywersję", "Tajną Partyzantkę", "Słoneczko".