Standa i Bronya są członkami ochotniczej straży pożarnej w małej wiosce. W czasie zabezpieczanego przez nich kiermaszu wielkanocnego, furgonetka wjeżdża w grupę ludzi, a kierowcy udaje się niepostrzeżenie zbiec z miejsca wypadku. Bronya jest przekonany, że to atak terrorystyczny, więc przeobraża straż w samozwańczą milicję.