Praca wre nad rzeką Douro
Film dokumentalny, częściowo inscenizowany, który wciąż inspiruje – od czasów wersji wstępnej (1929) i pierwszej niemej (1931), rozbrzmiewa melodiami, które mu dodano w latach późniejszych (w 1934 i 1994). To symfonia miejska, która z dumą może zajmować miejsce obok innych klasyków tego gatunku. Obok „Manhatty” Stranda/ Sheelera (1921), poprzez „Most” Ivensa (1928), na „Berlinie, symfonii wielkiego miasta” Ruttmanna (1927) kończąc. Ten ostatni film być może stanowił bezpośrednią inspirację dla Oliveiry. Należy jednak podkreślić, że „Douro...” niczego nie powiela, a nawiązuje twórczy dialog z „Berlinem...”, co stanowi o jego oryginalności.
Famalicao
Dokument „Famalicao” – jeden z mniej znanych filmów de Oliveiry i niesłusznie niedoceniany. To wspaniały przykład tego, jak mówić o miejscu z poczuciem humoru, używając ironii, która nie prowadzi do drwiny z mieszkańców północy Portugalii, którą reżyser tak kochał i zawsze z uwagą wsłuchiwał się w jej problemy. To także znakomity przykład tego, jak z tematu pozornie nieciekawego – opowieści o mieście i okolicach – uczynić opowieść wciągającą. Błysk tej perełki kryje się w szczegółach, między kadrami. Jeden z tych szczegółów to specyficzna mowa ludzi z północy. Inny zaś, to sławny w tamtych czasach aktor znany z występów w comédias a portuguesa, Vasco Santana, który historię miasteczka Famalicao opowiada radosnym, charakterystycznym głosem.