Jak dużym wyzwaniem jest opowiedzenie historii bez użycia słów? Jak dużą próbą jest wysłuchanie tej historii? W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania autor „Twierdzy Brzeskiej” Aleksandr Kott oddał pod ocenę widzów „Kinotawra” swoją „Próbę” – 95-minutowy obraz bez słów. Akcja filmu rozgrywa się w Kazachstanie, w okolicach Semipałatyńska, na chwilę przed pierwszą, przeprowadzoną tutaj, próbą bomby atomowej. Codzienne życie mieszkającej pośród bezkresnych stepów rodziny, śmierć ojca, pierwsza miłość córki – wszystko zostaje przyćmione przez nadchodzącą ze wschodu zagładę. Warstwa wizualna jest w tym kinie tak wyrazista, że staje się niemal namacalna. Reżyser powoli snuje opowieść, posługując się językiem absolutnego, czystego kina. Każda klatka jest literą, a kadr – słowem, razem tworzą piękną historię o życiu, miłości i nieuchronności śmierci. Kott sprawił, że obraz przemówił, nam pozostało się wpatrywać, słuchać i podziwiać.