Nienazwane zagrożenie czai się tuż za ogrodzeniem otaczającym pola golfowe wokół luksusowego apartamentowca. Anna każdego dnia wkłada mundur, patroluje teren i przez radiowęzeł opowiada o przygotowanych na kolejny dzień atrakcjach. Mieszkańcy wiedzą, że są szczęściarzami. Ci z zewnątrz gotowi są na wszystko, byle tylko móc znaleźć się na ich miejscu. Tę idyllę zakłóca zaginięcie psa jednego z mieszkańców. Starszy pan jest pewien, że nie był to przypadek, i twierdzi że pora wziąć sprawy w swoje ręce. Kolejne dramatyczne i absurdalne zdarzenia sprawiają, że pozycja Anny zaczyna słabnąć. Tym bardziej, że wszystkich niepokoi nieopuszczająca mieszkania córka bohaterki. “RÓWNIE DOBRZE MOGLIBYŚMY NIE ŻYĆ” to mroczna i pełna czarnego humoru dystopijna wizja społeczności owładniętej obsesyjnym pragnieniem bezpieczeństwa. Film Natalii Sinelnikovej docenią fani surrealistycznej stylistyki “Lobstera” Yorgosa Lanthimosa.