„Rzeka bez powrotu” to jedyny w dorobku Otto Premingera western i to o walorach moralitetu. Po premierze zachwycano się przede wszystkim wspaniałą barwną panoramą i majestatycznymi, naturalnymi plenerami. Jednak równie dużą atrakcję stanowił duet Mitchum-Monroe – aktorów wchodzących w okres swych największych sukcesów.
Osią akcji staje się pełna niebezpieczeństw i zasadzek ucieczka dwojga bohaterów przed Indianami. Na kruchej tratwie, w spienionych nurtach rzeki przesądza się los saloonowej śpiewaczki i samotnego ojca dorastającego chłopca. Ta podróż staje się metaforą dojrzewania dwojga ludzi zrywających z nijaką przeszłością w imię prawdziwej i sprawdzonej w najtrudniejszych próbach miłości.