Dawno, dawno temu, a może nie tak dawno… Za górami, za lasami, a może gdzieś niedaleko… w pewnym górniczym miasteczku był sobie chłopiec o imieniu Szymek. Ojciec pracował w pobliskiej kopalni, Mama zajmowała się domem. Na dziesięcioletnie urodziny, Mama podarowała Szymkowi piernikowe serce. Chłopiec zabrał je ze sobą, gdy poszedł po glinę, aby naprawić podłogę. Na gliniankach spotkał Starca, który szukał swojej fajki. Szymek włączył się do poszukiwań, a kiedy zaczął padać ulewny deszcz, pomógł Starcowi wyciągnąć wózek z błota. W drodze do domu zorientował się, że zgubił prezent od Mamy.