Podejdź do ściany. Przyciśnij się do niej całym ciałem. Skoncentruj się. Stwórz wizerunek samego siebie. To może być bardzo erotyczne. Dotknij mnie, muszę czuć, że jesteś blisko. Zobacz mnie – powtarza Marina Abramović, a Babette Mangolte przygląda się siedmiu performatywnym monodramom odgrywanym przez artystkę w 2005 roku w nowojorskim Muzeum Guggenheima. Wszystkie narodziły się w czasie społeczno-kulturowej rewolucji lat 60. i 70. Do dziś Marina Abramović karmi się emocjami widzów, które dzięki nim wywołuje. Fantazjuje, wyobraża sobie kształty i czuje ciepło krwi spływającej jej po brzuchu. Mangolte zamyka setki ludzi i siedem siedmiogodzinnych performance’ów Abramović w strukturze półtoragodzinnego filmu. Co robi, by nie rozrzedzić napięcia? Gdzie skrywa tysiące niewypowiedzianych słów? Jak wizualizuje bezczas, w którym utonął świat?
Opracowanie: Anna Bielak