„Zaczarowany ołówek” wykorzystany do niecnych celów. Projektanci rysują nowoczesne miasto, nie zważając na las i zabudowę. Jednak stara chata okazuje się tak solidna, że nie sposób jej wyburzyć. To krytyka fantazji na temat modernistycznej metropolii. Rytm sceny spadających ścinanych pni zapowiada stylistycznie kolejne filmy reżysera.
Opracowanie: Adriana Prodeus