Życie Camille staje na głowie, kiedy dołącza do dziewczyńskiej załogi skejtowej. Nieśmiała nastolatka z przedmieść nie tylko odkrywa bardziej drapieżny, subkulturowy Nowy Jork, ale też pierwszy raz w życiu staje się częścią grupy. Przyjaźń między dziewczynami nie rodzi się spontanicznie, żeby być w "gangu", trzeba wykazać się sprawnością, plemienną lojalnością i kobiecą solidarnością. Mimo chęci nie jest to dla introwertycznej Camille najłatwiejsza rzecz na świecie. Szczególnie gdy we krwi buzują hormony. Fabuła w filmie Crystal Moselle (Wataha, nagroda w konkursie filmów o sztuce podczas 15. NH 2015) jest szkicowa, a fikcyjne epizody uzupełnione są dokumentalnymi obserwacjami. Dla reżyserki jest to pretekst, by pokazać środowisko skejterek, zdobywających bastiony chłopactwa. Skate Kitchen to kolektyw skejtowy z NYC, jego członkinie grają same siebie. Crystal Moselle docenia street style, ma ucho do ulicznego slangu i empatyczne serce dla nastoletnich przyjaźni.
[Ewa Szabłowska]