Ogarnięci narciarską gorączką Łotysze wraz z pierwszymi chłodami zaczynają zaśnieżać swoje stoki. Ćwiczą przed lustrem właściwą postawę, na wyciągi zabierają ze sobą nawet najmłodsze pociechy, rywalizują na snowboardowych trasach, ryzykując paskudne złamania, a czasem nawet skaczą na nartach z dachu. I nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że na Łotwie nie ma gór.