Mały western po latach ukazuje kowboja, który stracił sens życia, siedzi na koniu zgarbiony i z pustym bukłakiem. Żeby odzyskać formę, stoczy walkę ze wspomnieniem własnej świetności. Jak zwykle u Giersza odbywa się to lekko, bez dosłownie ukazanej przemocy. Znalazła się tu też parodia słynnej sceny z Garym Cooperem z filmu W samo południe.
Opracowanie: Adriana Prodeus.