Mrożący krew w żyłach thriller z perfekcyjnie budowanym napięciem dramaturgicznym, okraszony sporą dawką groteski i czarnego humoru. Tak w jednym zdaniu można by opisać film Louisa Paxtona Satan has a Bushy Tail. Jednak ma on w sobie także dozę dramatu rodzinnego i komedii, które składają się na historię o radzeniu sobie z żałobą. Derek (Richard Durden) właśnie stracił ukochaną żonę Ruby. Na domiar złego jego spokój zaburza intruz, szatańska wiewiórka. Gdy wnuk Shaggy (Tom Bennett) przyjeżdża z wizytą, gdyż odeszła od niego żona, staruszek prosi go o pomoc ‒ chce rozprawić się z futrzanym wrogiem. Między wartką akcją i absurdem rodem z Monty Pythona reżyser snuje opowieść o samotności, tęsknocie i trudach relacji międzyludzkich.