Film opowiada historię Alaski jako miejsca, gdzie ludzie od lat przybywali by realizować swoje marzenia, a gdzie na początku lat 90-tych pojawili się także narciarze chcący jeździć w prawdziwie dzikim, górskim terenie. Najnowszy obraz TGR zabierze widzów w wielką podróż przez bezkresne połacie gór, śniegu i lodowców, które na swoją Mekkę wybrała najnowsza generacja narciarzy ekstremalnych. Będzie można przekonać się jak wyglądały pionierskie czasy heliskiingu na Alasce, kiedy to freerider'ów śmigłowcami wozili wojenni weterani z Wietnamu, a lot kosztował zaledwie 20 dolarów. Na ekranie zobaczymy jak daleko zostały dzisiaj przesunięte granice tego, co można zrobić na dwóch deskach - w filmie pojawi się współczesna absolutna światowa czołówka narciarzy freeride'owych i freestyle'owych. "'The Dream Factory' to z pewnością nasz najbardziej dopracowany film. Poza samą akcją sportową, nakręciliśmy ponad 50 wywiadów, w których prawdziwą historię narciarstwa i snowboardu na Alasce opowiadają ludzie, którzy ją tworzyli." - mówi Todd Jones, współzałożyciel wytwórni TGR.