Nikos Anastassiou, wraz ze swoją żoną Sofią prowadzą obwoźny sklep na kółkach. Jeżdżą tą samą trasą od 1980 roku, przez co znają już tubylców, a nawet się z nimi zaprzyjaźnili. Odwiedzając opuszczone wsie w południowo – zachodniej części gór Pindos pokonują trasę 75 kilometrów, wszystko po to, by nikomu niczego nie zbrakło. Dokument śledzi ich trasę przez cztery pory roku. Mamy okazję zobaczyć rozległe greckie tereny w pełnej krasie i swej pierwotności. Oraz ludzi, którzy się rodzą i umierają… niektórzy płaczą, szaleją albo tańczą. Czy to przez samotność gór?