Cygańska muzyka rozbrzmiewa wieloma rytmami. Dokument Liviu Tipurity zderza ze sobą dwa gatunki – tradycyjną, znaną wszystkim muzykę ludową i współczesny pop cygański, zwany manele. Na przykładzie dwóch przedstawicieli tego nowego nurtu reżyser stara się pokazać, z czym wiąże się muzyczna sława w Rumunii, gdzie tani blichtr, szczycenie się bogactwem i pieniędzmi na każdym kroku, jest w dobrym tonie. Mimo że manele ma korzenie w muzyce ludowej, nie ma tu tak naprawdę miejsca dla prawdziwych muzyków.