Liryczny portret Szydłowa, dawnego miasta, a dziś wsi na Kielecczyźnie, był dla dokumentalisty kolejnym krokiem na drodze poszukiwania własnej, autorskiej tematyki i stylu. Zaskakujące formy kadrowania, odkształcony zapis dźwięku, ruch zwolniony, przyśpieszony i wsteczny, brak komunikacji werbalnej i nadrzędna rola obrazu – w jednym z pierwszych filmów Dziworskiego odnajdujemy zapowiedzi tego, co uzyskało swą pełnię w kolejnych etapach rozwoju jego twórczości.