Bodaj najbardziej spójny dramaturgicznie film estońskiego mistrza, Trójkąt podejmuje grę z genderowymi stereotypami, odwołując się do konwencji włoskiego i hollywoodzkiego melodramatu. Nowożeńcy Wiktor i Julia szybko zostają pochłonięci przez zrytualizowany schemat dnia codziennego: ona gotuje, on czeka na posiłki czytając gazetę. Sytuacja komplikuje się, gdy w kuchni pojawia się tajemniczy amant zdolny w pełni docenić erotyzm, jakim przesycone są dania Julii.