Fabularyzowany dokument Sabiny Guzzanti jest przykładem odkrywczego opracowania materiału archiwalnego, które stanowi alternatywę dla konwencjonalnych przedstawień historii na dużym ekranie. Kontrowersyjna reżyserka skupia się przede wszystkim na rekonstrukcji mrocznych wydarzeń z lat 90. ubiegłego wieku. Nieustannie podkreśla przy tym kwestię powiązań pomiędzy rządem a mafią, państwem a jego kryminalną antytezą, którą Giorgio Agamben określał mianem permanentnego bezprawia, „stanu wyjątkowego”. Guzzanti stara się również wykazać, że przedstawione na ekranie wydarzenia mają ścisły związek z obecną sytuacją społeczno-polityczną we Włoszech. Skierowane przez twórczynię ostrze satyry nie oszczędza nikogo, włącznie z Silvio Berlusconim. Rzeczywistość społeczno-polityczna Włoch po roku ‘68 przypomina zresztą – przez liczne zamachy, porwania, afery korupcyjne, polityczne spiski i mafijne afiliacje – materiał rodem z filmu giallo politico. W „Umowie” sfabularyzowana relacja skruszonych mafiosów kolaborujących z wymiarem sprawiedliwości zostaje zestawiona z quasi-retrospekcjami ilustrującymi część przywoływanych przez nich informacji. Autorka przyjmuje rolę detektywa, który prowadzi na własną rękę rewizjonistyczne śledztwo. Metoda Guzzanti pozwala znaleźć się „w środku” wydarzeń oraz poczuć związane z nimi emocje. Film ideowo zbliża się do „Boskiego” Paola Sorrentina. Obydwa pragną ukazać istotę mechanizmów rządzących włoską rzeczywistością polityczną, proces jej celowego skomplikowania i niedookreślenia.