Reżyser Czasu niepewności ponownie przedstawia fascynującą, dwuznaczną postać kobiecą. Stewardessa Gina nie może się pogodzić z samobójczą śmiercią swojego partnera. Choć chodzi do pracy, wciąż buja w obłokach. W ucieczce przed bolesną rzeczywistością pomoże jej Paryż – to właśnie w tym mitycznym mieście filmowych uniesień pozna Jerome’a. Nie będzie to jednak wielbiciel poezji z Montmartre’u, lecz podchmielony barman z klubu ze striptizem. Mimo to po wspólnej nocy Gina uzna, że to ten jedyny. I na przekór wszystkiemu postanowi żyć u jego boku. Nathan Silver, wyraźnie urzeczony zmysłowym kinem francuskim lat 70., ukazuje Paryż nieromantyczny, uderzający ostrymi barwami i klaustrofobiczny niczym w Lokatorze Romana Polańskiego. W tej dusznej scenerii fatalne zauroczenie głównej bohaterki stopniowo się nasila, co świetnie udaje się oddać aktorce Lindsay Burdge. Rita w jej interpretacji oscyluje między naiwną niewinnością a wyrachowaniem, desperacją a masochizmem, budząc w widzu coraz większy niepokój.
Mariusz Mikliński