W sekundzie, w której czytasz to zdanie, na świecie umrą dwie osoby. Jak wyglądają ich ostatnie chwile? Czy zdają sobie sprawę z nadchodzącego końca? Czy o ich śmierci poinformują media? Czy ktoś wrzuci symbol świeczki na Instagram?
Thamrongrattanarit tworzy esej o śmierci daleki od patosu i nadmiernej dramatyzacji, niemal niepostrzeżenie dotykając najgłębszych emocji. Sześć fabularnych epizodów łączy z fragmentami dokumentalnymi, okraszając całość garścią statystycznych informacji: sucha, ogólna wiedza spotyka się dzięki temu z tym, co najbardziej intymne i jednostkowe. Wśród bohaterów filmu są millenialsi, młodzi dorośli i ponad stuletni mężczyzna: równie bezbronni wobec ironii śmierci, równie prozaicznie przeżywający ostatnie chwile życia. Reżyser powraca do kolażowej formy swojego debiutu, "36", z wyczuciem wykorzystując estetykę nowych mediów i współczesnej popkultury do zadawania niebłahych filozoficznych pytań. Miękkie światło i przygaszone kolory nadają całości oniryczny charakter, ale poruszone w filmie kwestie wyraźnie wybrzmiewają w głowie jeszcze długo po seansie.
[Jagoda Murczyńska]