Rafał Lemkin, twórca pojęcia ludobójstwo, stał też na stanowisku, że prawo międzynarodowe nie powinno pomijać kulturowego elementu celowej destrukcji. Wiedział dobrze, że próbom eliminacji całych grup ludności nieodłącznie towarzyszą próby wymazania ich historii - zniszczenia ich tożsamości przez systematyczną likwidację materialnego kulturowego dziedzictwa. Dziś świat uświadamia sobie, jak dalece miał rację.
Tim Slade w swoim boleśnie aktualnym filmie przedstawia współczesny stan dyskusji na forum międzynarodowym, ale przede wszystkim podkreśla, że wojna z kulturą zawsze napotyka opór jednostek, narażających i często poświęcających życie, by ocalić pamięć o tym, kim jesteśmy. Od Warszawy i Drezna (bo Slade nie przemilcza wojennych zbrodni aliantów) w latach II wojny światowej, przez Mostar i Sarajewo, do Palmiry i Timbuktu wiedzie ta fascynująca filmowa podróż śladami wandalizmu i heroizmu.