Don Anselmo (José Isbert) mieszka z synem prawnikiem (Pedro Porcel) i jego rodziną. Będąc już na emeryturze, coraz więcej czasu spędza z osobami niepełnosprawnymi. Większość jego przyjaciół porusza się za pomocą zmotoryzowanych wózków, toteż dotrzymanie im kroku staje się prawie niemożliwe dla starszego pana. Chęć posiadania własnego pojazdu przekształca się u niego niemalże w obsesję.
Film otrzymał nagrodę FIPRESCI na festiwalu w Wenecji, natomiast w Hiszpanii, reżyser Marco Ferreri został zmuszony przez cenzurę do zmiany zakończenia filmu – dramatyczny i amoralny finał był nie do przyjęcia w Hiszpanii doby frankizmu.