Najnowszy film Jona Josta, nestora amerykańskiego kina niezależnego, twórcy znanego m.in. z Pojednania prezentowanego podczas ostatniej edycji American Film Festivalu. Jego kolejna produkcja, podobnie jak wcześniejsze, wyróżnia się eksperymentalnym stylem artysty, często badającego naturę czasu i pamięci, sondującego granice filmowego obrazu i chętnie przyglądającego się tematowi amerykańskiej mentalności. Scenariusz minimalistycznej Zasłużonej kary reżyser utkał z kilku przeplatających się opowieści o dziwnych wypadkach, które miały miejsce w jednym z miasteczek w Missouri. Film nie ma tradycyjnie pojętej fabuły – głównym bohaterem staje się sama opowieść, podawana sobie z ust do ust przez kolejnych protagonistów pojawiających się w niemal pustym kadrze. Choć scenariusz nawiązuje do autentycznych zdarzeń, to prawda raz po raz przeplata się tu z lokalną plotką, a realizm – ze zmyśleniem.