Kallafiorr

1999 | Polska | dramat | 70 min
Kallafiorr
Jacek Borcuch
Andrzej Chyra
Krzysztof Krauze
Jacek Borcuch

Opis filmu

Inspirowana kinem sensacyjnym lat 70. komedia z Andrzejem Chyrą i niezależny debiut fabularny Jacka Borcucha —Mówiłem ci jak moja babcia wybuchła? — zagaja kolegę jeden z bohaterów „Kallafiorra”. Warunki do pogawędki są średnie — na tylnym siedzeniu samochodu obaj cisną się z ciężko rannym facetem, a auto prowadzi ktoś ewidentnie naszprycowany sokami z kalafiora. Taki film zrobiłby pewnie Tarantino, gdyby przyszło mu pracować w Polsce u schyłku transformacji. Zresztą, w swoim kultowym dziś „Kallafiorrze” kinem tarantinowskim Jacek Borcuch wyraźnie się inspiruje. I nie chodzi jedynie o sposób filmowania, podzielony na kilka kadrów ekran, niepopychające naprzód fabuły dialogi czy narrację prowadzoną poza chronologią. Chodzi o ogólny vibe, który sprawia, że film Borcucha — choć z dzisiejszej perspektywy mocno eksperymentalny — bije na głowę większość współczesnych rodzimych komedii sensacyjnych. Jakim cudem? Z każdej sceny bucha tu entuzjazm twórców, na co zwracali też uwagę krytycy w chwili premiery „Kallafiorra” w offowej części Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Borcuch zrobił film z miłości do kina i nawet teraz —po 25 latach — wyraźnie to widać.
 
 
Montaż mebli Warszawa / Sesja zdjęciowa z psem
do góry ▲